Jan Twardowski. Ksi±dz i poeta. Ma³o takich poetów, jeszcze mniej kap³anów. Z wiary czerpie poezjê i dobroæ, z poezji za¶ wiarê w piêkno oraz wiele innych niemodnych warto¶ci. Od kilkudziesiêciu lat pisze wiersze a raczej zapisuje w nich swoje wzruszenia, dziecinn± wrêcz ufno¶æ w cz³owieka i zachwyt nad ¶wiatem. Czyni to nie zwracaj±c uwagi na piêkn± formê. Lekcewa¿y kunsztowne ozdobniki na rzecz prostych uczuæ i ³agodnego, m±drego humoru. W³a¶nie dziêki temu trafia w ludzkie serca - tak¿e wielu ludzi, którzy wcale nie ceni± literatury. Ma tysi±ce zagorza³ych zwolenników, którzy czekaj± na jego kolejne tomiki o zaskakuj±cych tytu³ach i jeszcze bardziej zadziwiaj±cej zawarto¶ci. Krytycy z pewnym zak³opotaniem unikaj± analizy i wyt³umaczenia tej popularno¶ci, która dla wszystkich wydawców i czytelników sta³a siê ju¿ czym¶ oczywistym. To fakt, który w dobie mass-mediów ka¿e ceniæ pióro i ów dar ¿yczliwo¶ci dla ¶wiata, jaki posiada Jan Twardowski.
|